|
Marcin Dorociński - Twój ulubiony aktor
"Kiedy dusza Twoja krwawi często duma Twa to lekko trawi, bo gdy bierzesz czyjś problem na swoją głowę wiesz, że komuś odjęłaś zmartwień połowę".
Jesteś typem cierpiętnika, malkontenta i dobrego samarytanina, uwielbiasz doradzać i doskonale czułabyś się w roli psychologa czy grupowego terapeuty wyciągającego zwierzenia od innych.
Nie jesteś zbyt wylewna, swoje bolączki i utrapienia przeżywasz w świecie swojej wybujałej jaźni, ale za to chętnie pytasz i wyciągasz zwierzenia od innych, aby potem za wszelką cenę ofiarować im swoją pomoc słowną.
Jesteś lubiana w towarzystwie, umiesz dochować powierzonego sekretu, uchodzisz za pomocnego i niezwykle wdzięcznego przyjaciela, ale niekiedy Twoja ciągła gotowość do analizowania cudzych problemów może wzbudzić niesmak, szczególnie u płci przeciwnej.
Jeżeli spośród przedstawionych mężczyzn wybrałaś właśnie Marcina Dorocińskiego to jesteś bez wątpienia wielką romantyczką o zamiłowaniach do sztuki w każdej jej muzie. Interesujesz się literaturą, śledzisz nowości kinowe i teatralne, nie obce Ci są mapy nieba i przyroda, zamiast serialu wybierasz dobrą książkę historyczną( choć nie pogardzisz też romansem), często nudzisz się na głośnych dyskotekach czy hucznych spotkaniach towarzyskich; wolisz kameralne spotkania w oryginalnych miejscach, rozmowy na ważne dla świata i kraju tematy i rozkoszujesz się wręcz randkami z nowo poznanym tajemniczym mężczyzną, który oszczędny w słowa i gesty obejmuje Cię na początku mroźnym i przeszywającym spojrzeniem, oferując swoje ramię jako podporę na śliskiej i mokrej drodze, oraz swoje ciało jako tarczę obronną przed niespodziewanie nadlatującymi kulami.
Uwielbiasz takich skrytych facetów, którzy nie zalewają Cię opowiastkami o samochodach, sporcie czy spostrzeżeniach z ostatnich gali boksu; wolisz sama rozpracować swojego przystojniaka, powoli wnikać w jego zagmatwaną duszę, wyciągać niczym dżdżownicę z głębokiej ziemi jego ukryte tajemnice i dzielić z nim jego problemy z dzieciństwa, rany po nieszczęśliwych miłościach czy urazy doznane od wrogów z którymi dzielnie walczył w obronie jakiejś idei.
Nie zainteresujesz się niskim blondynem o stałej pracy, ale za to o wąskich horyzontach, który będzie widział w Tobie jedynie żonę, kochankę i matkę, nie zrozumie on Twoich rozterek duszy i nie podzieli opiniami na temat problemów innych, Ty potrzebujesz przystojniaka o nietuzinkowej urodzie, którego wzrok byłby niczym diabelskie iskierki, ukrywane sprytnie przed codziennym słońcem i wzrokiem przechodniów.
Twój wymarzony mężczyzna musi być wysoki o niepospolitej urodzie i zainteresowaniach, chcesz by wzbudzał podziw i niekiedy też i grozę wśród znajomych, a Ty jako cudowna i wyrozumiała partnerka pomagałabyś mu codzienną rozmową, poradą, a w nocy byłabyś dziką i szaloną bestią, która ze swym samcem odgrywa miłosne burze i tornada, aby zaspokoić również i żądze ciała.
Musisz jednak pamiętać, że takiego idealnego i tajemniczego, jednocześnie przystojnego i szarmanckiego faceta jest bardzo trudno znaleźć, nawet jeśli napotkasz potencjalnego kandydata, może on przy bliższym poznaniu okazać się niedojrzałym chłopcem wymagającym ciągłego wsparcia moralnego, czy problemowym facetem używającym wobec swojej kobiety przemocy słownej czy nawet fizycznej.
Mężczyźni są na ogół mniej skomplikowani niż kobiety, ich dusza działa prosto jak biegi w samochodzie, wiedzą zazwyczaj kiedy wcisnąć wsteczny a kiedy trójkę i nie lubią zbyt marudnych i gadatliwych kobiet. Mało jest takich, którzy będą roztrząsać z Tobą swoje problemy czy załamywać ręce nad rozpadem związku przyjaciół, a po wspólnej kłótni roztrząsać przez wiele godzin wypowiedziane w gniewie przykre słowa. Podobnie jest z ich odpowiedziami, nie zasypuj ich od razu mnóstwem pytań o dzieciństwo, poglądy polityczne czy zmartwienia trapiące ich duszę, nieudane związki......uciekną od Ciebie bardzo szybko. Lepiej zacząć rozmowę od pytań o pracę, naukę czy szkołę, ulubione filmy czy sportowców i przede wszystkim pięknie się uśmiechać, pachnieć i wyglądać ponętnie i smacznie, to zdecydowanie wystarczy na początek aby zwabić go do siebie.
Jeżeli znajomość przerodzi się w stały związek możesz dopiero wtedy ujawnić swoje zamiłowania do psychologicznej pomocy innym, ale pamiętaj, że musisz to robić roztropnie i w małych dawkach, bo jeżeli Twój ukochany nie jest typem tajemniczego i potrzebującego moralnego wsparcia Marcina Dorocińskiego, może nie wytrzymać Twojego "śledczego" wręcz wywiadu i uciec do innej, zwykłej dziewczyny interesującej się lakierami do paznokci, ciągła zmianą fryzur i uczęszczanie do wszystkie premiery komedii romantycznych. |
|